Informacje


Wywiady z polskimi feministkami

Pełny link do źródła:  URL: » Link
2015-11-15 22:31:14 / Przeczytano 2054 razy

W październiku 2015 roku Marta Siciarek i Małgorzata Tarasiewicz przeprowadziły 12 wywiadów z polskimi feministkami. Uzyskały odpowiedzi na pytania dotyczące różnych form działań, jakie działaczki podejmowały, aby skutecznie bronić praw kobiet.

 

Pokazują one poszukiwania róznorodnuch form działalnia; akcje uliczne, manify, demonstracje, lobbing, czy udział w wyborach na poziomie lokalnym czy krajowym, a także problemy, na których się koncentrują. Mamy nadzieję, że z doświadczeń przedstawionych w wywiadach będą mogły korzystać oddolne organizacje w całym kraju. Wywiady zostały przeprowadzone w ramach projektu: Jak skutecznie działać na rzecz praw kobiet? Fast-food feminizm, praca u podstaw czy uliczne marsze? Polska na tle działań w innych krajach.

 

Projekt ten jest realizowany w partnerstwie z Fundacją im. Róży Luxemburg oraz Fundacją im. Izabeli Jarugi-Nowackiej

 

 1. PAMELA PALMA ZAPATA

Szczerze mówiąc zaczęło się dopiero po przyjeździe do Polski. Zawsze miałam równościowe myślenie, ale dopiero z dystansu zobaczyłam skalę brutalności względem kobiet w Chile, machizm, skrajny konserwatyzm i niesprawiedliwość. Do niedawna w Chile zabronione były rozwody! W Polsce poczułam się bardzo bezpiecznie, poczułam ulgę ale po jakimś czasie zrozumiałam, że tu także nie jest najlepiej z prawami kobiet, a jako imigrantki mamy jeszcze trudniej.

 

2. INGA HAJDAROWICZ

Od najwcześniejszych lat wydawało mi się to oczywiste, że trzeba działać na rzecz praw kobiet. Koncentrowałam się wokół sytuacji kobiet w czasie konfliktów zbrojnych.

 

3. EWA GRACZYK

Kilka razy już o tym opowiadałam, ale chętnie opowiem po raz kolejny. U mnie to był konkretny moment. Byłam, można powiedzieć, spontaniczną feministka zawsze. To znaczy, miałam poczucie niesprawiedliwości sytuacji kobiet, słyszałam i widziałam tę niesprawiedliwość wielokrotnie, ale to było moje prywatne odczucie i nic specjalnie z tym nie robiłam.

 

4. BEATA KOWALSKA

W 2009 roku Fundacja Kobieca eFKa zorganizowała dyskusję panelową, do której zaprosiła Ann Snitow, Shanę Penn, Małgorzatę Tarasiewicz. Miałyśmy opowiadać o naszym „przeskakiwaniu muru”. Stało się to inspiracją do przemyśleń początków własnego zaangażowania w feminizm. Przedszkolem politycznym były dla mnie lata 80. Lata aktywnej współpracy z ludźmi z różnych środowisk, dyskusji o odmiennych wizjach organizacji społeczeństwa (stąd decyzja o studiowaniu socjologii). Rozczarowanie początkami pierwszej transformacyjnej dekady okazało się wspólnym doświadczeniem wielu moich przyjaciółek. Dotyczyło też często życia osobistego. W latach 80. polityka była całym naszym życiem. Byłyśmy niezależnymi politycznymi podmiotami, działaczkami (nie tylko dziewczynami działaczy). Politycznie wymuszany powrót do tradycyjnych ról był już niemożliwy. 

 

5. ANNA STRZAŁKOWSKA

Muszę się cofnąć do lat najwcześniejszych i do mojego związku heteroseksualnego z … cudownym mężczyzną Mariuszem, który oświadczył mi się po 7 latach naszego bycia razem.. Oboje pochodziliśmy z tradycyjnych rodzin, więc zaczęłam się obawiać, jak będzie wyglądało nasze życie po ślubie. Kompletnie nie mogłam wyobrazić sobie siebie jako żony czekającej z obiadem na męża i prasującej mu koszule…

 

6. NATALIA SARATA

Nie wiem jak to się stało.. studiowałam socjologię, przyglądałam się społeczeństwu, procesom społecznym. Po zajęciach z gender, w 2001 roku, włączyłam tę perspektywę w rozumienie świata społecznego, ról, stereotypów, uprzedzeń. W ten sposób feminizm stał mi się bliski. Pół roku później zgłosiłam się na wolontariat do fundacji eFKa, gdzie zostałam na 5 lat (2002-2007). Tam zobaczyłam praktyczny wymiar działań na rzecz praw kobiet, i zrozumiałam, jak nie tylko w teoriach feministycznych, ale też w praktyce działackiej „prywatne jest polityczne” .

 

7. SŁAWKA WALCZEWSKA

Początki mojego zainteresowania feminizmem są dość odległe. Sięgają moich czasów studenckich. Chodziło mi wtedy raczej o stronę psycho-socjo-kulturową niż prawną i to jak nierówna sytuacja kobiet i mężczyzn przekłada się na zdecydowanie zawężający system oczekiwań społecznych w stosunku do kobiet. Drażniły mnie dwie różne recepty na życie, inne dla kobiet i dla mężczyzn i uważałam, że koniecznie trzeba to zmienić.

 

8. LIDKA MAKOWSKA

Po raz pierwszy zetknęłam się z terminologią gender, gender mainstreaming podczas moich studiów w Heidelbergu. Był to rok 1992. Zapisałam się do koła naukowego gender na uniwersytecie w Heidelbergu i jako dziewczyna z PRL-owskiej, katolickiej Polski, (miałam wtedy 20 lat) kompletnie nie wiedziałam o czym w ogóle te niemieckie studentki dyskutują. Na czym polega problem.

 

9. SYLWIA FRANKOWSKA

Feministką byłam od zawsze, od liceum. Zaczęło się od lektur i teorii, a działaniem zajęłam się 5 lat temu. Pewien przełom przyniósł Kongres Kobiet – tam zrozumiałam, że jeżeli chcemy zmian, to musimy te zmiany same wprowadzać . Owszem, mogę narzekać na nierówność, ale prawda jest taka, że to ja mam feministyczną wiedzę, znam rozwiązania, to ja mam kontakty w środowisku i w mojej miejscowości po prostu nie ma innej osoby, która zajmie się tym tematem. W Koninie są organizacje działające na rzecz kobiet ale nie deklarują się jako feministyczne. Gdy wróciłam do Konina po latach nieobecności, szukałam przestrzeni do działania dla siebie wśród istniejących organizacji, ale nie znalazłam. Miały one swoją wizję działania, a ja pomyślałam, że nie będę zmieniała na siłę innych organizacji np. wśród seniorek. W moim mieście słowo feminizm jest wciąż źle postrzegane.

 

10. KATARZYNA KĄDZIELA

To zaczęło się bardzo dawno temu, aż wstyd powiedzieć, że to już prawie 30 lat. Na dobre rozpoczęłam działalność w 1990 roku, kiedy w ramach funduszu SOS Jacka Kuronia, kiedy Jacek był ministrem, a ja jego doradczynią, zaczęliśmy dotować pierwszą w Warszawie noclegownię dla osób bezdomnych, na Kabatach.

 

11. DZIAŁACZKA ANONIMOWA

Moją drogą była wiedza, którą budowałam dwutorowo: poprzez lektury oraz uczestnictwo w debatach organizowanych przez organizacje. Feministyczne w Warszawie, gdzie wówczas mieszkałam. Pierwszy raz jednak kontakt z feminizmem miałam przez internet i dyskusje na blogach w latach 2003-2004 rok. Sama prowadziłam wtedy bloga, dzięki czemu poznałam osoby związane z ruchem feministycznym.. Lektury przyszły trochę później, ale były bardzo ważne - feminizm poznany poprzez teksty w wielu kwestiach odnosiłam do własnych doświadczeń. W ten sposób teorie feministyczne pozwoliły mi opisać świat społeczny.

 

12.  ANNA CHE CZERWIŃSKA

Wywiad nie jest dostępny ze względu na brak zgody naszej rozmówczyni.

 

PRZECZYTAJ WYWIADY

send mail
facebook

Film z YouTubex
Wyślij informację e-mailemx
Tutaj możesz zawiadomić znajomego o ciekawej informacji, lub inną osobę, o której wiesz, że jest zainteresowana tą tematyką.
Tytuł informacji: Wywiady z polskimi feministkami
*Komentarz nadawcy:
Wpisz znaki widoczne poniżej na obrazku zachowując odpowiednią wielkość
Reload Image
Captcha image
Rubryki zaznaczone (*) są wymagane