
Kim jest Pierwsza Dama? 'Jest to nieformalny, honorowy tytuł, przysługujący małżonce przywódcy państwa' . Kiedyś była to królowa, jednak w czasach gdy monarchia przestała być dominującą formą sprawowania polityki państwowej, Pierwsza Dama to małżonka polityka najbardziej znaczącego w danym kraju. Ciekawym przypadkiem jest Wielka Brytania, która posiadając królową - było nie było 'pierwszą' kobietę w państwie, określa tym mianem małżonkę premiera. (Swoją drogą w wypadku królowej angielskiej nikomu nie przychodzi do głowy nazywanie Księcia Filipa 'Pierwszym Mężem'...).
Podobno określenie to padło po raz pierwszy w 1849 roku w Ameryce: Zachary Taylor, dwunasty prezydent USA użył go w odniesieniu do Dolley Madison, wdowy po prezydencie Madisonie (kto nie wierzy niech sam przeczyta: http://www.independent.co.uk ).
Rolą Pierwszej Damy jest, jak mawiała Jackie Kennedy (między nami mówiąc, jedna z najpopularniejszych Pierwszych Dam) 'Opiekowanie się prezydentem, by mógł on jak najlepiej służyć ludziom'. To były lata 60-te. Laura Bush z kolei robiła 'to, co chciała' (widać tu wyraźną emancypację kobiet ;)).
Dzisiaj Pierwsze Damy prowadzą kampanie, uprawiają działalność polityczną i społeczną, zakładają własne fundacje, a nawet nagrywają płyty z muzyką pop. No i niewątpliwie wywierają ogromny wpływ na to, jak postrzegani są ich mężowie.
Realnej władzy politycznej wprawdzie przeważnie nie miały i nie mają, chociaż zdarzały się wyjątki, jak Edith Wilson, druga żona Woodrow Wilsona, która po wylewie męża przejęła Biały Dom. Później pisała: "Studiowałam każdy dokument przychodzący od różnych sekretarzy i senatorów, po czym starałam się ująć w przystępnej formie to, co mimo wszystko musiało dotrzeć do prezydenta. Sama nie podjęłam żadnej decyzji dotyczącej spraw publicznych. Decydowałam tylko o tym, co jest ważne, a co nie".
Za pierwszą Polską "Pierwszą Damą" można uznać Marię Juszkiewicz - pierwszą żonę Józefa Piłsudskiego. (Na marginesie warto dodać plotki o jej rzekomym romansie z Romanem Dmowskim, który miał walczyć o jej względy i przegrać z Józefem Piłsudskim, co miało być powodem panującej między nimi wrogości). Gdy zmarła, w 1921 roku, zwolnione miejsce u boku Naczelnika Państwa zajęła szybciutko Aleksandra Szczerbińska - wieloletnie kochanka Piłsudskiego i matka jego córek.
Kolejne Pierwsze damy okresu międzywojennego to: Maria Wojciechowska, Michalina Mościcka i Maria Mościcka.
Po drugiej wojnie światowej Pierwsze Damy, z racji panującej ideologii, dla której samo pojęcie "damy" miało negatywne konotacje, znalazły się na bardzo dalekim planie. Partnerka Bolesława Bieruta - Janina Górzyńska, nie doczekała się nawet własnego hasła w Wikipedii. Podobnie Stanisława Zawadzka i Rozalia Ochab. Dopiero Krystyna Tempska - partnerka Cyrankiewicza, znana lekarka, kardiolożka jest postacią bardziej widoczną, może z racji własnego wykształcenia i pełnionych funkcji. Barbara Jaruzelska, w chwili poznania swojego przyszłego męża była artystką wojskowego zespołu pieśni i tańca.
Zmiana ustroju politycznego w Polsce pociągnęła za sobą także zmianę wizerunku głowy państwa - wybieranego przez naród w wolnych wyborach Prezydenta. Tym samym postać Pierwszej Damy również stała się bardziej publiczną. Być może było to ciężkim doświadczeniem dla Danuty Wałęsy, która bądź co bądź stała się pierwszą "Pierwszą Damą" Wolnej Polski. Jej droga ze spółdzielczego mieszkania na Zaspie do pałacu prezydenckiego była szeroko komentowana i oceniana w mediach.
O wiele bardziej "medialną" i przygotowaną do swojej roli okazała się Jolanta Kwaśniewska: budząc podziw i szacunek podczas dziesięcioletniej kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego, stała się pewnym medialnym wzorem "Pierwszej Damy". Własny program w tv niewątpliwie status gwiazdy ugruntował.
Pierwsza Dama, Maria Kaczyńska, nie pełniła funkcji politycznych ani urzędniczych, jednak odważnie wyrażała swoje poglądy i stawała po stronie kobiet. Jak piszą popularne portale: "Zachwycały się nią inne Pierwsze Damy", była skromna, znała języki i potrafiła stworzyć wokół siebie wyjątkową atmosferę. Udzielała się charytatywnie i wspierała wiele organizacji, swoim wizerunkiem oraz otwartym wyrażaniem poparcia. No i jak pokazują publikowane ostatnio masowo zdjęcia - była ciepłą, delikatną kobietą, kochającą swojego męża Prezydenta i wspierającą go na każdym kroku…
POKÓJ JEJ DUSZY.

10 kwietnia rano w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem Polska poniosła ogromną stratę. Oprócz Prezydenta RP zginęło wielu wspaniałych, wartościowych ludzi, w tym 24 kobiety; wiele z nich to osoby wybitne - nie do zastąpienia.
Anna Walentynowicz
Wśród tragicznie zmarłych w smoleńskiej katastrofie była legenda Solidarności Anna Walentynowicz. „Za niezależną działalność związkową zwolniono ją ze stoczni gdańskiej. Doprowadziło to do wybuchu strajków, podczas których powstał NSZZ Solidarność. Ostatecznie, pod pretekstem niepodjęcia pracy na nowo wyznaczonym stanowisku (na Wydziale GS), 7 sierpnia 1980 r. została zwolniona ze Stoczni Gdańskiej. Na wieść o tym przyjaciele z Wolnych Związków Zawodowych (…) wezwali pracowników stoczni do obrony wyrzuconej z pracy koleżanki. W czwartek 14 sierpnia 1980 r. w Stoczni Gdańskiej im. Lenina proklamowano strajk. Działacze WZZ (…) – rozrzucili adresowane do stoczniowców ulotki w obronie suwnicowej z wydziału W2.
Wkrótce zawyła dźwigowa syrena obwieszczająca strajk. Przerażony rozmiarem protestu dyrektor Klemens Gniech wysłał po Annę Walentynowicz samochód służbowy. Tego samego dnia przemawiała do stoczniowców, prosząc o wytrwanie w walce. Porozumienie w kwestii postulatów osiągnięto już 16 sierpnia. Wydawałoby się, że Walentynowicz powinna się zadowolić takim obrotem sprawy. Przeciwnie. Kiedy Wałęsa ogłaszał przez megafon zakończenie strajku, Walentynowicz domagała się kontynuowania protestu do czasu realizacji wszystkich postulatów zgłoszonych również przez inne zakłady pracy.
Wówczas to razem z Pienkowską pobiegła do bramy nr 3, zamknęła ją i przez tubę prosiła robotników, by nie opuszczali stoczni. Zaniepokojona rozwojem wypadków bezpieka na bieżąco raportowała: “Wałęsa jednoznacznie oświadczył, że sprawę strajku uważa za załatwioną. Borusewicz i Walentynowicz oraz Kazimierz Szołoch wraz z grupą postanowili nadal strajkować, zarzucając Wałęsie zdradę”. W ten sposób narodził się strajk solidarnościowy, a wraz z nim idea i ruch “Solidarności”.
„Broniła nie tylko własnego prawa do godnego życia. Stawała zwłaszcza w obronie kobiet, co skrzętnie odnotowywano w opiniach pracowniczych. Krzywda robotników, a przede wszystkim kobiet w PRL, zaprowadziła ją do członkostwa w Lidze Kobiet. Gorliwość w piętnowaniu niesprawiedliwości sprawiła, że w 1953 r. po raz pierwszy zainteresowała się Anną bezpieka. W ubeckiej kanciapie na terenie stoczni szarpali ją za włosy, wyzywali i obrażali. Była twarda i nie dała się złamać.” [i]
Anna Walentynowicz bywała w biurze NEWW – Polska w Gdańsku Wrzeszczu, mieszkała bardzo blisko.
Izabela Jaruga-Nowacka
W katastrofie zginęła m.in. posłanka Izabela Jaruga-Nowacka, w latach 2004-06 Wicepremier i Minister Polityki Społecznej; była Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn.
Jedna z najbardziej aktywnych polskich feministek. Obrończyni praw człowieka, a zwłaszcza praw kobiet; wielką wagę przywiązywała do kwestii równości szans kobiet i mężczyzn.
Znałyśmy się 18 lat. Nie przypominam sobie żeby odmówiła nam pomocy w działaniach NEWWu. Zawsze nas wspierała swoją obecnością na spotkaniach i konferencjach. Dzięki niej m.in. ukazało się polskie wydanie słynnej książki „Nasze Ciała, Nasze Życie”. Ostatnio spotykałyśmy się częściej ponieważ włączyła się w działania Kobiet dla Pomorza, platformy polityczek i działaczek feministycznych z Pomorza. Trudno mi jest wyobrazić sobie jak nasza działalność będzie wyglądała bez jej rad i jej udziału.
Izabela Jaruga-Nowacka była posłanką czterech kadencji Sejmu II, IV, V i obecnej VI; ministrem bez teki, drugim wicepremierem ds. komunikacji społecznej w rządzie Marka Belki.
Pracowała nad przyjęciem przez rząd w 2002 II Krajowego Programu Działań na Rzecz Kobiet. Przygotowywała projekt liberalizacji ustawy o planowaniu rodziny, przerywaniu ciąży oraz ochronie płodu ludzkiego. Uczestniczyła w demonstracjach osób LGBT. W 2001 uhonorowana nagrodą Tęczowego Lauru "za odwagę w głoszonych poglądach i wsparcie udzielane inicjatywom służącym przełamywaniu nietolerancji”. „Jej serce zawsze biło po lewej stronie. Jej przyjaciele mówili: życzliwa, otwarta, wrażliwa na ludzką krzywdę.
Urodziła się w 1950 roku w Gdańsku. W czasach PRL nie była związana z polityką, w którą wkroczyła dopiero jako przewodnicząca Ligi Kobiet Polskich. Do Sejmu weszła dzięki wyborom w 1993 roku, w których uzyskała mandat z listy Unii Pracy. Osiem lat później wróciła na Wiejską jako posłanka z Gdyni, z listy SLD-UP, a w 2007 r. z listy Lewicy i Demokratów.
Działalność publiczna Izabeli Jarugi-Nowackiej to przede wszystkim walka o prawa kobiet. Zawsze było ją widać w pierwszym rzędzie corocznych Manif, demonstracji feministycznych czy marszy popierających mniejszości seksualne. To o niej jeden z ważnych biskupów powiedział, że jest "feministycznym betonem".
W 2001 roku została pełnomocniczką rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn. Była współautorką ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Bardzo często wypowiadała się w kwestiach publicznych prezentując nowoczesny, lewicowy światopogląd. Zawsze była przeciw wojnie: nie zgadzała się na udział Polski w wojnach w Iraku i w Afganistanie, nie zgadzała się lokalizację amerykańskich baz rakietowych nad Wisłą.” [ii]
Maria Kaczyńska[iii]
W tragicznej katastrofie w Smoleńsku zginęła Pierwsza dama Maria Kaczyńska, która choć nie pełniła funkcji politycznych ani urzędniczych, miała odwagę głosić swoje osobiste poglądy. Broniła kompromisu wokół ustawy antyaborcyjnej wtedy, gdy część polityków domagała się jej zaostrzenia. W 2007 r. poparła apel kobiet mediów o pozostawienie bez zmian zapisu konstytucji dotyczącego przerywania ciąży. Odważnie wypowiadała się za procedurą in vitro. Na billboardach w całym kraju firmowała swoją twarzą akcję promującą badania mammograficzne. Wsparła obrońców Doliny Rospudy. Były to jej osobiste poglądy. Ale były ważnym głosem w debacie publicznej.
17 marca 2009 Maria Kaczyńska została uhonorowana orderem "Ambasadora Rozwoju Profilaktyki Zdrowia w Polsce 2009" za zaangażowanie na rzecz profilaktyki onkologicznej, poprawy sytuacji osób niepełnosprawnych w Polsce oraz zapobieganiu krzywdzeniu i wykorzystywaniu dzieci, a także za zaangażowanie w problemy ochrony środowiska. Odznaczenie to przyznawane jest przez Fundację "Akademia Zdrowia i Urody", Stałe Przedstawicielstwo ONZ w Polsce oraz Światową Organizację Zdrowia.
Maria Kaczyńska urodziła się w 1943 roku w Machowie. Jednak miała i drugie rodzinne miasto - Sopot. W Trójmieście studiowała, w 1976 roku poznała swojego męża Lecha, wzięła ślub i tam w 1980 roku przyszła na świat ich jedyna córka Marta.
[i] Cytowane fragmenty pochodzą z artykułu Matka „Solidarności”, Sławomir Cenckiewicz 13-08-2009,