--> Nasze ciaÅ‚a, nasze życie - System opieki zdrowotnej

Alternative Content

System opieki zdrowotnej

System opieki zdrowotnej i działania organizacji społecznych na rzecz poprawy sytuacji kobiet
Rozdział: Medykalizacja życia kobiet

system Badając kobietę, lekarz dobrze wykonujący swój zawód bierze pod uwagę wiele różnych czynników, które mogą mieć wpływ na stan jej zdrowia. Jednakże niektórzy lekarze w swoich analizach posuwają się zbyt daleko, uznając się za ekspertów w sprawach, które do tej pory nigdy nie były uważane za wchodzące w zakres medycyny: na przykład w kwestii dojrzewania, nadmiernej aktywności dzieci, seksu. Zjawisko to, zwane medykalizacją, zostało na konferencji światowej Organizacji Zdrowia w Ałma-Acie w 1978 roku zdefiniowane jako "proces, w wyniku którego naturalne zdarzenia wpisane w życie każdego człowieka traktowane są jako problemy medyczne, wymagające medycznej diagnozy i kontroli, z położeniem nacisku na ryzyko, patologię i leczenie". Najbardziej uderzającym przykładem takiego zjawiska jest medykalizacja wszystkich dziedzin dotyczących rozrodczości, seksualności i starzenia się kobiet. Rozważmy, jak często kobieta odwiedza lekarza z okazji takich naturalnych wydarzeń, jak urodzenie dziecka czy menopauza. Ponieważ lekarze przyzwyczajeni są do tego, by doszukiwać się problemów i przepisywać leki, zalecać zabiegi chirurgiczne, to po wizycie zaczynamy mieć wrażenie, że normalne wydarzenia życiowe stwarzają wiele potencjalnych problemów zdrowotnych i dlatego godzimy się na interwencje medyczne, które być może wcale nie są konieczne. Przemysł farmaceutyczny przyczynia się do nasilenia zjawiska medykalizacji, finansując i wspierając badania naukowe, które przedstawiają normalne wydarzenia w życiu kobiety jako poważne problemy wymagające środków farmakologicznych dostępnych jedynie za pośrednictwem lekarzy.
Osoby sprawujące "opiekę" medyczną często roszczą sobie prawo do wydawania sądów o naszych zachowaniach lub wyborach życiowych.
Kiedy powiedziałam swojemu lekarzowi (zupełnie niepotrzebnie), że jestem lesbijką, cała wizyta przekształciła się w umoralniający wykład i lekarz w ogóle nie zajął się moim problemem. Kiedy zalecił mi wizytę u psychiatry, nie wytrzymałam i wyszłam z gabinetu.
Trudno nam dziś kwestionować rolę lekarzy w naszym życiu. Warto jednak przyjrzeć się dokładnie relacji lekarz - pacjent i zapewnić sobie niezależne źródła informacji medycznych i wsparcia, dzięki czemu będziemy mogły podjąć właściwe decyzje dotyczące naszego zdrowia.
Relacja lekarz - pacjent
Pomimo coraz gorszych opinii na temat współczesnej medycyny większość kobiet ma do niej bardzo duże zaufanie.
Medycyna uzyskała w pewnym sensie kontrolę nad życiem kobiet, częściowo dzięki społecznemu szacunkowi, jakim cieszy się pozycja lekarza. Relacja pomiędzy kobietą a jej lekarzem często jest relacją nierówności na każdym możliwym poziomie, jako wyolbrzymiona wersja nierównego rozkładu sił, charakterystycznego dla wielu zachodzących w społeczeństwie stosunków klient - fachowiec. W szczególności daje się to zauważyć w relacji lekarz płci męskiej - pacjentka, ale często dotyczy to także relacji lekarka - pacjentka. Podobnie jak w wypadku każdej innej relacji, w której jesteśmy stroną słabszą, również sytuację w gabinecie lekarskim oceniamy z punktu widzenia naszego zachowania, a nie zachowania lekarza. Jeżeli, na przykład, nie rozumiemy czegoś, zwykle czujemy się zbyt niepewnie, by zebrać się na odwagę i przyznać do tego, czy też by poprosić o wyjaśnienie nam danej kwestii w bardziej przystępny sposób. Wierzymy, że lepsze wykształcenie lekarza, jego doświadczenie i (czasami) wiek automatycznie gwarantują jego nieomylność.
Dotyk rąk "uzdrowiciela" budzi w nas coś z dziecka i powoduje, że czujemy się podporządkowane szczególnie wtedy, gdy odczuwamy ból i strach. Niektórzy lekarze rozmyślnie wzmacniają to naturalne zjawisko i kreują sytuację uzależnienia, w której pacjent zwraca się o radę do lekarza jak dziecko do opiekuna. Kiedy kobieta zaczyna stawiać rzeczowe, szczegółowe pytania, lekarz może powiedzieć: "O co chodzi, nie ufa mi pani?" lub stwierdzić: "Nie mogę się panią opiekować, jeśli pani mi nie wierzy". Wielu lekarzy reaguje też agresją mówiąc "po co chce to pani wiedzieć, przecież i tak tego pani nie zrozumie, przecież nie jest pani lekarzem".
Należy robić wszystko, aby znieść tę nierówność w stosunkach lekarz - pacjent i poprawić jakość komunikacji pomiędzy nimi. To, co mamy do powiedzenia lekarzowi, jest niezbędne do postawienia właściwej diagnozy i zaordynowania stosownego leczenia, dlatego musimy żądać, aby nas słuchano i reagowano na nasze słowa. W szczegółowym badaniu na ten temat socjolog Ann Oakley udowodniła, że niektórzy lekarze wręcz szukają sposobności, by zaprzeczyć pacjentce i zastąpić jej wiedzę i przekonania oraz osobiste podejście do problemu własnymi przekonaniami o tym, co "naprawdę" się dzieje (mówiąc językiem medycznym). W związku ze zwiększającą się liczbą pacjentów i kurczeniem się czasu, jaki lekarz może poświęcić każdemu z nich, coraz częściej zdarza się, że nie usiłuje on już przekonywać pacjenta czy pacjentki do swoich racji, a raczej milczy i czeka, udając, że słucha, i od czasu do czasu wydając z siebie pomruki w rodzaju "hm", aż do chwili, gdy przychodzi moment wypisania recepty. Bez dodatkowych informacji nie wiemy nawet, czy przepisane nam lekarstwo jest właściwe.

list
Wyjaśniłam lekarce wszystko, jak najdokładniej potrafiłam, omówiłam ogólny stan mojego zdrowia, powiedziałam, że poziom cholesterolu mam w normie, a ciśnienie skacze mi tylko wtedy, gdy przychodzę do niej do gabinetu. Cały czas coś pisała, nie podniosła nawet głowy, żeby spojrzeć mi w oczy, i nagle wyskoczyła z tą receptą na hormony: "Powinna pani zacząć brać estrogen". Nigdy nie brałam hormonów, byłam tak zaskoczona i zdumiona, że nawet nie zapytałam jej, dlaczego to jest konieczne, dlaczego nie zrobi mi jakichś dodatkowych badań. Zatem bez jakiegokolwiek konkretnego powodu powinnam teraz brać ten lek.
list
Tak wielu lekarzy umie tylko wypisywać recepty; wydaje im się, że pomagają jedynie wtedy, gdy przepiszą jakieś lekarstwo. Z powodu astmy miałam często do czynienia z lekarzami w swoim życiu i zapewniam was, że lekarze zawsze przepisują jakieś lekarstwo.
Nawet jeśli pacjentka jest dobrze poinformowana i pewna swoich racji, trudno jej czasem powiedzieć lekarzowi wprost o swoich wątpliwościach. Lekarze żyjący w przekonaniu, że kobiety potrzebują zależności, i czujący się dobrze w swojej autorytarnej roli reagują ze zdziwieniem, a nawet wrogością na kobiety żądające traktowania ich na zasadach partnerskich przy podejmowaniu decyzji dotyczących ich zdrowia i leczenia. Nie możemy dopuścić, aby takie reakcje powstrzymały nas przed wyrażaniem głośno naszych wątpliwości.
Patronat
Tien Shan
Nasze projekty
Koalicja Gdañska
NEWW Conference
NEWW description
MAINSTREAMING
Studia nad spoleczną rolą płci
Instytut
NEWW w regionie
Napisali o nas
Prawa autorskie   NEWW Polska ©  2001 - 2008   Ochrona danych
  English
Online  14
Åšroda,  7 Stycznia, 2009